Ferry Corsten feat. Betsie Larkin – Made Of Love (wideo)
Wracam z krótkim, aczkolwiek treściwym tekstem/opinią. Od dziś stawiam, na krótszy, jednak merytoryczny przekaz. Ostatnio skacząc po kanałach natknąłem się na teledysk do singla Ferrego Corstena “Made of Love”. Urzekająca produkcja i dołujący teledysk. Normą już się staje, że utwory sygnowane gatunkiem: “trance” są okraszone mało ambitnymi i nieciekawymi teledyskami. Tak jak by musiały być, Dla samej promocji i pojawienia się w telewizji. Czy takie podejście do sprawy jest właściwe? Myślę, że nie…
Co widzimy w teledysku “Made Of Love”? Przede wszystkim mało urzekającą Betsie Larkin. I nie dlatego, że nie jest urzekająca (patrz zdjęcie wyżej), a dlatego, że do kręcenia klipu została źle przygotowana. Chaotyczne ruchy towarzyszące wokalistce raczej nie przykuwają oka, a jedynie je trochę “podrażniają”. Co do oka: Betsie nerwowo mruga oczami, zauważyliście? To chyba wina złego światła, które dokucza nie tylko widzowi, ale i samej wokalistce.
W międzyczasie podziwiamy zakochane pary, w różnym wieku. Po “wstępie” następuje muzyczne sedno produkcji Ferrego. Przenosimy się w świat, w którym Betsie pokazuje jak to na nią nie działa muzyka Ferrego. Nawet lasery, którą są w tle, nie pomagają jej w tym. Betsie śpiewa pięknie, udaje gorzej. Niepotrzebnie na siłę robiono z “Made of Love” produkcję, przy której ludzie odpływają – jak sama wokalistka. Utwór z pewnością sam się broni, nie potrzeba pokazywać jaki to on nie jest zajebisty.
Plusy? To co najważniejsze, czyli muzyka. “Made of Love” to nadal świetny numer, szkoda, że pozbawiony świetnego klipu.
Oto on:



Dodam, iż prezentowana przeze mnie opinia jest jedynie tworem mojej subiektywnej oceny, z którą oczywiście nie każdy musi się zgadzać.
No to widzisz, ja mam kompletnie inne zdanie. Sama Betsie bardzo mi się podoba, teledysk już trochę mniej, ale wiele nie wymagałem.
Bestie jest piękną kobietą, ale to ujęcie od góry ją bardzo pokrzywdziło. Cały teledysk to dla mnie kompletny banał. Tekst głęboki, a zrobili niego prymitywny kicz. Przy tych zakochanych parach brakuje tylko różowych ścian i wiszących czerwonych serduszek… grrrr…. aż mnie się zimno zrobiło.
Jak dla mnie bzdurą jest robienie w ogóle teledysków do tego typu piosenek. To nie jest typ vivy czy mtv, więc po co robić coś na siłe. Teledyski zostawmy Popowi i Dance’owi.
W ogóle… szkoda gadać.
Dawidku!! STO LAT :* :* :*: *: :*